Wpadnij tu do mnie koniecznie :)

piątek, 18 kwietnia 2014

Struś w zagrodzie po raz drugi. Ostatnia taka jajecznica w tym sezonie ;)


Witam was ciepło i zaczynam od życzeń, aby nie przegapić tego momentu, gdy będzie na nie za późno :) Cieszę się wiosną mimo różnych górek i dolinek ostatnio, ale nie ma tego złego - jak to mówią...
Mam nadzieję, że u was sezon na jajka obrodził w postaci dodatkowych dutków i że dopisała wam jarmarkowa i zamówieniowa passa :) Wyrażam taką nadzieję, bo mam takie doświadczenie nieciekawe z jarmarku właśnie - zupełnie nie mam żalu, bo wiadomo, że czasy chyba generalnie są ciężkie i nie każdy chce wydać cokolwiek akurat na rękodzieło. Szczęście zmienne jest i jak raz nie ma utargu prawie wcale, tak drugiego dnia jest on już zadowalający, ale co tu zrobić jeśli się zostaje z 36. gęsimi wydmuszkami...
Trzeba szukać odbiorcy i próbować. I tak oto sprzedałam na pniu wszystkie moje jajca (większość tu prezentowanych). Nawet trafiło mi się dwa razy dorabiać po kilka sztuk - na jutro! Nie bez zgrzytów, klient chciał więcej, ale fizycznie się nie dało. Jestem zmęczona, w zasadzie 1,5 mies. siedziałam prawie codziennie do 1-2. w nocy. (Gdzie normalnie toczy się życie, zwykłe czynności życiowe wypełniają dzień i nie sposób siedzieć ciurkiem po 8 godz. i zdobić jajka).
Efekty poniżej. Obfociłam wszystkie jajka, niektóre w warunkach wczesno-porannych ;) Radosnych Świąt!

























\





poniedziałek, 31 marca 2014

Struś w zagrodzie, odsłona pierwsza.

Udało się! Strusina numer jeden na talerzu :) Fajna powierzchnia, z lekkimi bruzdami, nie idealna taka. No i dużo do zagospodarowania. Jajka leżały od zeszłego "po sezonie". Zamówiłam je chyba poprzedniego lata i już nie mogłam zwlekać. Stopniowo też powiększa się kolekcja gęsinek, dziś dorzucam jeszcze cztery różne, głównie w fioletach. Dziękuję Wam za przemiłe komentarze po adresem fiołków z poprzedniego posta.
Fiołki rządzą! Zapraszam :)




Tutaj jajko dla Magdy, która tworzy oryginalna biżuterie m.in. z guzików. Zobaczcie jej kolie. Są jedyne w swoim rodzaju :) Malowany Ul  to miejsce z duszą.


I reszta, w przewadze fioletów.




sobota, 22 marca 2014

Ptaszki w kwiatkach. Jajka c.d.

Witam wiosennie i słonecznie :) Aż miło wieczorem otworzyć okno. Nie będę oryginalna - znów wrzucam jajka. Ale taki czas :) Moje jajka służą jako ekspozycja w zaprzyjaźnionym studio florystycznym i mam nadzieję, że się również dobrze sprzedają. Dziś kolejny "rzut", ale nie tak obfity jak poprzednio. Rozkręcam się :) Dziękuję za komentarze - dodają mi wiary, że to co robię ma sens. Zapraszam do oglądania.
Fiołki po raz kolejny, ale póki mam ten motyw - ozdabiam - bardzo go lubię. Natomiast kurczaczek już znalazł nowe gniazdko.






środa, 12 marca 2014

Jajka, jajeczka :)

Gdzie się nie obejrzę wędrując po blogowym świecie, wszędzie już jajka, pisanki, wydmuszki, a ja dopiero co wylazłam z poprzednich świąt ;) A ponieważ wiosna za progiem, słońce, krokusy i nawet wczoraj widziałam motyle; - no i czas kiermaszy tuż tuż (jeden już za mną - gdzie bezsprzecznym powodzeniem cieszyły się moje wydmuszki); - mam i ja. Wyprzedałam w zasadzie nadwyżki zeszłoroczne i kilka nowych wzorów.
Nie powiem - cieszę się niezmiernie, bo już mi się opatrzyły, poza tym przejechały ze mną długą drogę do Polski :)
Dziś już kilka nowych, pozostałe w statusie "work in progress" ;) i pewnie niebawem je wrzucę. Testowałam tutaj lakier Altax, który daje bardzo ładny połysk, może będzie widać. Niektóre wzory powtarzam, bo to takie evergreeny (niebieskie, tym razem na spękaniach), bo zawsze znajdzie się ktoś, kto na te niebieskości czeka.
Zapraszam do oglądania i komentowania - witam nowe obserwatorki, bardzo mi miło, że tu zaglądnęłyście i ucieszę się podwójnie jeśli zechcecie zagościć tu na dłużej :)












środa, 26 lutego 2014

Herbatka w kwiatkach

Zrobiłam ostatnio taka oto herbaciarkę. Bawiłam się tutaj stemplami, konturówką, szpachlówką i wytłoczonymi przez Gosię papierkami do scrapków. Poza tym domalowywanki w środku. Przeprowadziłam też test nowego lakieru; użyłam tu Altaxu. Moja subiektywna opinia jest taka, że za bardzo się błyszczy na pudełkach drewnianych. A kupiłam go z myślą o pisankach, więc pewnie na nich będzie się kładł idealnie, bo przy nich połysk jest wręcz wskazany. Ale o tym już niedługo...







poniedziałek, 10 lutego 2014

Ikona druga

Nie ma co; wkręciłam się. Tydzień temu poniosło mnie w kierunku sklepu gdzie wybór papierów jest przebogaty - więc hulaj dusza. Jako, że miałam deseczkę, szukałam odpowiedniego papieru.
Postanowiłam w ramach porządków w pudłach z deku-rzeczami zrobić szybki remanent. Deseczka numer dwa, z jakiegoś odrzutu dlatego jest taka a nie inna z wycięciem w lewym górnym rogu, ale wcale mi to nie przeszkadzało. W zanadrzu jeszcze gdzieś mam deski z koryta - takiego do karmienia zwierząt, a i parę ze starego domu z pewnością niedługo przygotuję.
Złoto rządzi, a tym razem odpuściłam krakowanie na rzecz innych elementów dekoracyjnych. Czegoś na kształt ażurowej bordiury i zdobnych "kutych" boków. Wszystko to oczywiście papier :) Zapraszam!





poniedziałek, 3 lutego 2014

Ikona

No i stało się. Pokusiłam się w końcu na ikonę. Zarówno deseczka jak i motyw odleżały swoje by nabrać mocy urzędowej, przejechały się dwa razy na trasie Polska-Holandia, by w końcu ujrzeć światło dzienne.
Deseczka to stara deszczułka z ponad 80-letniego dachu, a papier dostałam kiedyś od męża na urodziny :)
O tym czy wyszło i jak wyszło, bez zbędnych słów prezentuję poniżej.
Dodam tylko, że po raz kolejny nie zawiódł mnie preparat do delikatntch spękań Pentartu :)